Na marginesie

Dobrani lepiej niż myślisz. O „Niedobranych”

„Kiedy moi koledzy z klasy oglądali „Beverly Hills, 90210”, ja walczyłam w obronie słabszych” – zaręcza w płomiennej przemowie atrakcyjna sekretarz stanu Charlotte Field. Chwilę potem jej słowa podchwytuje dziennikarka: „Zawsze przeczuwaliśmy, że Charlotte jest Andreą Zuckermann w ciele Kelly Taylor”. Przywołanie telewizyjnego hitu z lat 90. jest w tym przypadku nie tylko zabawne, co… Czytaj Dobrani lepiej niż myślisz. O „Niedobranych”

Na marginesie

„Hard, Fast and Beautiful” – stary film o tenisie (lecz nie do końca)

„Hard, Fast and Beautiful” (1951) Idy Lupino. Stary film o tenisie, w którym tak naprawdę nie chodzi tenis, a o utraconą niewinność. Reżyserka w interesujący sposób przesuwa środek ciężkości. Zamiast o ambicjach i wyrzeczeniach młodej tenisistki, opowiada o kulisach rozgrywek – układach, w które trzeba wejść i pieniądzach, które trzeba mieć, by w ogóle pozwolić… Czytaj „Hard, Fast and Beautiful” – stary film o tenisie (lecz nie do końca)

Na marginesie

Żadnego trzepotania rzęsami. O „Kapitan Marvel”

Żadnego trzepotania rzęsami. Carol Danvers to typ grunge’owej kumpeli ze szkoły, która za dzieciaka chodziła po drzewach i miała wiecznie zdarte kolana. Łobuziary maksymalnie skupionej na celu i spragnionej wyzwań, co niektórzy, zwłaszcza u dziewczyn, mylą czasem z arogancją. Ale czy pewnej siebie? No właśnie. To jedna z rzeczy, które w tym filmie bardzo mi się… Czytaj Żadnego trzepotania rzęsami. O „Kapitan Marvel”

Na marginesie

Żony zuchwałych mężów. O książce Wolitzer i adaptacji Runge’a

Żony zuchwałych i zakochanych w śpiewie własnego głosu mężów są świadome swojej roli – zakutane w podomkę, kapcie i powolną codzienność, ciche i uległe, cierpliwie pracujące nie na swój sukces. Dawniej zakochane ślepą miłością i regulowane kulturowym przykazem trwania w cieniu partnera, teraz zgorzkniały. Za wcześnie dały sobie wmówić, że są słabe; że życie to… Czytaj Żony zuchwałych mężów. O książce Wolitzer i adaptacji Runge’a

Na marginesie

Dekada z Sidney Prescott, czyli powrót do Krzyków

Odświeżyłam ostatnio „Krzyki” Wesa Cravena i podobało mi się. Nie tylko jako zabawa w rozszyfrowywanie autotematycznych tropów czy wprost – jako straszno-śmieszne widowisko, ale również jako całość, niczym serial rozłożony na cztery sezony, którego spójność najwyraźniej widać z lotu ptaka. Główny temat „Krzyków” to oczywiście kino, z każdą częścią coraz bardziej wrastające w życie bohaterów.… Czytaj Dekada z Sidney Prescott, czyli powrót do Krzyków