Film

Emancypacja Seliny Kyle

Jedną z moich ulubionych historii emancypacyjnych jest ta o Kobiecie Kot. W „Powrocie Batmana” Selinę Kyle poznajemy jako zahukaną sekretarkę w brzydkim, brunatnym kostiumie. Samotną trzydziestoletnią pannę z dużymi okularami na czubku nosa, którą wszyscy lekceważą, na czele z pracodawcą wyszydzającym jej zaangażowanie. By zostać zauważoną, musi obudzić w sobie drapieżnika.

Selina po metamorfozie w kotkę jest wściekła. Z impetem demoluje swoje mieszkanie, różową dziuplę udekorowaną infantylnymi gadżetami. Akt demolki symbolizuje przemianę, zaś wnętrze mieszkania – aktualny stan ducha. Cukierkowe lokum to mentalność płochliwej, wyobcowanej dziewczynki, zmasakrowane – dochodząca do głosu anarchia. Nowa Selina jest wyzywająca, przekorna, kąśliwa i pewna swego, ale też przetrącona, ambiwalentna. W gruncie rzeczy to wciąż ta sama, napiętnowana samotnością, odrzucona i skrzywdzona przez społeczeństwo dziwaczka, tyle że bogatsza o pierwiastek kociego zepsucia. Od tej pory, wyjęta spod prawa, będzie chadzała własnymi ścieżkami. W filmie kilka razy wraca fraza o dwóch obliczach, które posiadamy i o tym, że zawsze istnieją dwie prawdy. Osobistej wolności sprzyja zwłaszcza prawda druga, zwykle upychana wstydliwie w ciemnym kącie, wymazywana lub skrywana pod maską. Niewygodna, bo poza marginesem akceptowanych społecznie schematów.

 


Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *