„Hard, Fast and Beautiful” (1951) Idy Lupino. Stary film o tenisie, w którym tak naprawdę nie chodzi tenis, a o utraconą niewinność. Reżyserka w interesujący sposób przesuwa środek ciężkości. Zamiast o ambicjach i wyrzeczeniach młodej tenisistki, opowiada o kulisach rozgrywek – układach, w które trzeba wejść i pieniądzach, które trzeba mieć, by w ogóle pozwolić sobie na trenowanie. Nietrudno dostrzec w tej historii osobistą perspektywę. Lupino opowiada o sporcie, ale prawdopodobnie też o sobie, czyli o młodej dziewczynie w Hollywood, która musi wykazać się tak samo przed kamerą, jak i na biznesowych spotkaniach – uśmiechając się słodko do rubasznych panów w garniturach.

Przejmująca jest młoda bohaterka, która autonomię zyskuje wyłącznie na korcie, czyli w ruchu i starciu, według klarownych zasad sportu. Wszędzie indziej jest jedynie trybem biznesowej machiny napędzanej przez sportowy system i własną matkę, postać podwójnie ciekawą, bo niejednoznaczną. Oto kura domowa, która ucieka od smętnego życia i, nie bacząc na koszty, próbuje wyszarpać dla córki to, czego sama nie miała. Kobieta cyniczna i troskliwa jednocześnie.

Kobiece spojrzenie Lupino czyni ten film wyjątkowym – czuć je zwłaszcza w zakończeniu. To niby klasyczny happy end, w którym dziewczyna rozstaje się ze sportem w imię miłości, ale dziwnie zaprawiony goryczą. Rezygnacji z ambicji tym razem nie należy odczytywać jako decyzji naiwnej dziewczyny, która woli prowadzić dom niż obiecującą karierę, ale jako ucieczkę z zepsutego świata, w którym, żeby coś osiągnąć, trzeba się sprzedać.

Ida Lupino i jej kamera

5 Replies to “„Hard, Fast and Beautiful” – stary film o tenisie (lecz nie do końca)

  1. No tak, odpowiedź pokazała żałosc pytania :)

    A jak wpadłas na pomysł szukania filmu, który w Polsce oceniło 2 osoby (może nawet Ty jesteś tą jedną) :-) 

  2. Bo zainteresowałam się Idą Lupino :) To bardzo fajna postać – prócz niezwykłej aktorki, reżyserka, która przecierała innym babeczkom szlaki w Hollywood. Jej filmy wyraźnie różnią się w sposobie opowiadania od ówczesnych hollywoodzkich produkcji. Często nie są idealne, nie miewała dużych budżetów, co widać, ale czuć też wyraźnie, że miała talent. Najsłynniejsze jej dokonanie, to chyba współreżyserowanie z Nicolasem Rayem "Niebezpiecznego terytorium" (<3), ale jej własne filmy też warto sprawdzać. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *