Michael Arndt, nagrodzony za scenariusz filmu Oscarem, powiedział, że do jego napisania popchnęły go słowa gubernatora Kalifornii Arnolda Schwarzeneggera, który miał oświadczyć: „Nikim na tym świecie nie pogardzam tak jak przegranymi!”. Jak można było się spodziewać, ten z lekka faszystowski światopogląd lansowany przez Schwarzeneggera, zgodnie z którym ludzi dzieli się na zwycięzców i przegranych, przyczynił się w dużej mierze do bankructwa jego stanu, a Mała Miss to pod wieloma względami widok z dołu, perspektywa osoby przegranej patrzącej na świat, w którym liczą się tylko zwycięzcy.


(…)
Wirując i rozbierając się w rytm sprośnej piosenki na oczach małych kowbojek i księżniczek w upiornych makijażach i z trefionymi włosami, czekających za kulisami na swoje pięć minut słodkiego wdzięczenia się w świetle jupitera, Olive demaskuje cały erotyczny podtekst, który tak naprawdę jest siłą napędową konkursów piękności dla małych dziewczynek. Bez purytańskich ataków na seks, a także tonu potępienia z pozycji moralizatorskich, Mała Miss odrzuca darwinistyczne motto wygranych: „Niech zwycięży najlepsza z dziewcząt”, by zamiast tego wybrać neoanarchistyczne credo ekstatycznych nieudaczników: „Nikt nie zostaje na lodzie!”.

Dysfunkcyjna rodzinka co rusz się rozsypuje, by znów się zebrać i ruszyć w drogę zdezelowanym żółtym volkswagenem, i trzyma się razem mimo kuksańców i zniewag, jakie spotykają ich na trasie. I mimo prób samobójczych, groźby bankructwa, śmierci nestora rodu, odkryciu, że ostatecznie konkurs jest bez znaczenia, a może właśnie dzięki tym przeciwnościom wstępuje w nich nowy optymizm. Nie ten optymizm oparty na pozytywnym myśleniu, napędzający tryby społecznego porządku, ani ten, który upiera się przy dostrzeganiu jasnych stron za wszelką cenę; chodzi tu raczej o nikły promień słońca, który jest na równi źródłem światła i cienia, przy świadomości że znaczenie jednego zawsze zależy od znaczenia drugiego."

Jack Halberstam "Przedziwna sztuka porażki", tłum. Mikołaj Denderski, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2018.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *