Fizjonomie

Starość Clinta Eastwooda. O „Przemytniku”

Seans „Przemytnika” okazał się dla mnie osobnym, dość emocjonalnym doświadczeniem, którego kompletnie się nie spodziewałam. Oto patrzę na starca, na którego filmach uczyłam się niegdyś, czym jest kino w czystej postaci. Na jego wydłużone, białe ręce i skórę, pomarszczoną i cienką, która coraz mocniej przykleja się do czaszki. Na jego kanciasty, spowolniony krok i zaokrąglone… Czytaj Starość Clinta Eastwooda. O „Przemytniku”

O kulturze

Dzień, w którym nie będzie już Clinta Eastwooda

Może za wcześnie na panikę, może przesadzam, ale czasami ogarnia mnie niepokój spowodowany nieuchronnością przemijania. Strach związany z przemijaniem nie wiąże się jedynie ze znaczącymi się pod oczami zmarszczkami. Istnieje we mnie również coś takiego jak „niepokój kulturalny”. Ciężko mi się pogodzić z faktem, że niektóre rzeczy i zjawiska pojawiają się tylko raz, a potem… Czytaj Dzień, w którym nie będzie już Clinta Eastwooda