Oczy Sylvii Sydney w „Merrily We Go to Hell” (1932) Dorothy Arzner, niezależnie od nastroju, ciągle wilgotne, jakby na granicy płaczu. Zresztą oczy, a ściślej – spojrzenia – są w tym filmie bardzo...
Oczy Sylvii Sydney w „Merrily We Go to Hell” (1932) Dorothy Arzner, niezależnie od nastroju, ciągle wilgotne, jakby na granicy płaczu. Zresztą oczy, a ściślej – spojrzenia – są w tym filmie bardzo...