Teksty

Krzycząca Panna Młoda. O „Zabawie w pochowanego”

Gdyby urządzić plebiscyt na najbardziej pogardzany (pod)gatunek filmowy, slasher, niewydarzone dziecko horroru, miałby spore szanse na wygraną. Nieskomplikowany, żeby nie powiedzieć prostacki, zbrukany makabrą, częściej słaby niż udany i składany według jednego szablonu – na złą opinię w jakimś stopniu sobie zasłużył. W jakimś, ale nie całkowicie. Na tym śmietniku nietrudno o perły. Słabość i… Czytaj Krzycząca Panna Młoda. O „Zabawie w pochowanego”

Teksty

„Pewnego razu… w Hollywood”, czyli ghost story

Los Angeles z filmu Tarantino to miasto nie tyle aniołów, co duchów. Sharon Tate, Bruce Lee, Steve McQueen – odeszli dawno i bez wyjątku za wcześnie, dziś zostali przywołani. Wyglądają inaczej – to przecież aktorzy, a to tylko teatr, przebieranka. A jednak kinofilska pamięć ożywa; internet dyskutuje, który duch jest bardziej prawdziwy, który mniej, który… Czytaj „Pewnego razu… w Hollywood”, czyli ghost story

Teksty

Niegrzeczne dziewczynki chodzą tam gdzie chcą. Czy na pewno?

Z centrum miasta do mojego domu rodzinnego prowadzi prosta droga. Nie zliczę, ile razy nią szłam – również nocą, gdy spóźniałam się na ostatni autobus. Droga jest prosta, krótka, ale zdradziecka. Mniej więcej w połowie bloki po obu stronach kończą się, latarnie przerzedzają, zaczyna się las. Lasek nieduży, kilometr może. Jest ciemno, ale ja chodzę… Czytaj Niegrzeczne dziewczynki chodzą tam gdzie chcą. Czy na pewno?

Teksty

Na marginesie ulubionych premier

Od późnej jesieni do środka zimy – uzbierało się kilka premier kinowych, które mi się podobały. Nie pisałam na bieżąco, ale dzisiaj nadrabiam. Bez recenzenckiej ramy, za to z garścią spostrzeżeń osobistych. Kraina wielkiego nieba, reż. Paul Dano Kontrast. Najpierw twarz – drobna i dziewczęca, z dołeczkami w policzkach. Potem głos – w zestawieniu z delikatną… Czytaj Na marginesie ulubionych premier

Teksty

Powrót do Ally McBeal, czyli wojna płci na Gwiazdkę

Dwie młode kobiety rozmawiają przy barze o facecie, który stoi tuż obok. Mierzą go wzrokiem i komentują jego wygląd. Werdykt brzmi: boski. One to Ally i Georgia, bohaterki popularnego niegdyś serialu „Ally McBeal”. On nie ma imienia. Został obsadzony epizodycznie jako „Gorgeous Guy at Bar”. To zabawne, że w jego rolę wcielił się Jon Hamm,… Czytaj Powrót do Ally McBeal, czyli wojna płci na Gwiazdkę