Odświeżyłam ostatnio „Krzyki” Wesa Cravena i podobało mi się. Nie tylko jako zabawa w rozszyfrowywanie autotematycznych tropów czy wprost – jako straszno-śmieszne widowisko, ale również jako...
Odświeżyłam ostatnio „Krzyki” Wesa Cravena i podobało mi się. Nie tylko jako zabawa w rozszyfrowywanie autotematycznych tropów czy wprost – jako straszno-śmieszne widowisko, ale również jako...