Film, Sexy 80's

Sexy 80’s: Umoczeni w śluzie

Od „Zza światów” Stuarta Gordona i „Hellraisera” Clive’a Barkera po „Towarzystwo” Briana Yuzny. W obskurnych horrorach z lat 80. znajduję coś, czego trochę mi brakuje w dzisiejszym kinie – szczególny rodzaj bezwstydności. Ejtisowe horrory topiły się w śluzie i wydzielinach różnego pochodzenia, nie bały się ciała, ani jego obrzydliwości. Z jednej strony budziły dyskomfort, z drugiej ekscytowały przekraczaniem cielesnego tabu. Ciało ekranowe żyło własnym życiem – rozczłonkowane, w ekstazie, obce, przejęte przez wysłannika piekieł czy inne nadprzyrodzone coś, penetrowane przez cronenbergowskie pasożyty, zmutowane z kreaturami jak z Lovecrafta. 

Żądza, a ściślej zatarcie granicy między rozkoszą a cierpieniem, służyły nie tylko prowokacji, ale opowieści o lękach zepchniętych do obszaru wstydu – o seksualności, naruszonej intymności, ciele poza kontrolą (jak w „Zniszczeniu mózgu” Franka Henenlottera), o egzystencjalnej pustce, moralnej zgniliźnie i podziałach klasowych (jak w „Towarzystwie” Yuzny). Oglądając filmy z tej półki, nieidealne ale szczere, brzydkie i ryzykowne, czuję się tak, jakbym robiła coś zakazanego. I w tym chyba tkwi istota horroru, który wbrew współczesnym trendom najlepiej działa na marginesie i w kontrze. W zatęchłych podziemiach, w prawdziwym a nie przypudrowanym wyparciu. 

Obecnie kino grozy, przynajmniej to mainstreamowe, śluzu nie toleruje. Boi się go i wstydzi, usuwa podejrzane plamy ze ścian i prześcieradeł. Z substancji ciała woli oswojoną krew (byle nie menstruacyjną) lub bezpieczne pod względem estetyki duchy. Duchy bez ciał zastąpiły żywe ciała. Ciało brzydkie choć prawdziwe i bliskie, nie z instagramowej taśmy, ciało pożądające i bezwstydne – to wciąż strefa społecznego wyparcia, może nawet bardziej niż kiedyś, dlatego nie znajduje ujścia na ekranie. A jeśli już, to w co odważniejszym, autorskim kinie artystycznym („High Life” Claire Denis, „Nieoswojeni” Amata Escalante). Cóż, takie czasy.

Zza światów, reż. Stuart Gordon, 1986: 

Towarzystwo, reż. Brian Yuzna, 1989: 

Hellraiser, reż. Clive Barker, 1987: 

 

 

Zniszczenie mózgu, reż. Frank Henenlotter, 1988:  


 


Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *