Duety

Cielesne męki Jeremy’ego Ironsa w filmach Davida Cronenberga

Poniższe notki napisałam przy okazji zbiorowego tekstu na portalu Kinomisja (klik: Na celowniku: David Cronenberg). Wybrałam dwa tytuły, raczej mniej popularne w dorobku reżysera, ale połączone ze sobą duchem i ciałem, czyli postacią pogubionego seksualnie Jeremy'ego Ironsa. Nierozłączni, 1988 Bliźniacy Mantle cieszą się dobrą sławą jako naukowcy i ginekolodzy, jednak ich moralność pozostawia wiele do życzenia.… Czytaj Cielesne męki Jeremy’ego Ironsa w filmach Davida Cronenberga

Duety

Rutger Hauer staje na wysokości zadania (Obroża, Podróż)

O tym, że umarł, dowiedziałam się, pakując walizkę na Nowe Horyzonty. I zrobiło mi się smutno. Następnego dnia, już w pociągu, wracały do mnie obrazy z moich ulubionych jego filmów, Verhoeven. Tablica na FB pęczniała od żalu za holenderskim aktorem, którego, jak się okazało, lubią chyba wszyscy. Publikowanie w social mediach hołdów dla zmarłych zazwyczaj bardziej mnie irytuje, niż wzrusza –… Czytaj Rutger Hauer staje na wysokości zadania (Obroża, Podróż)

Duety

Z Netflixa: Przegrani i Dead to Me

Dwie interesujące propozycje z Netflixa ku wzorcowemu binge-watchingowi, czyli coś dla cierpiących na brak czasu lub chwilową nudę, ale złaknionych rozrywki. "Przegrani" to szalenie oryginalny, smutno-śmieszny serial dokumentalny nie tylko o sporcie, "Już nie żyjesz" to komediodramat z zagadką kryminalną w tle od Liz Feldman ("Dwie spłukane dziewczyny"). Z obu da się wycisnąć dla siebie… Czytaj Z Netflixa: Przegrani i Dead to Me

Duety

Neo-western w blasku ejtisów

Na portalu Kinomisja, w zbiorowym tekście o neo-westernie, napisałam o dwóch filmach z lat 80. – "Ulicach w ogniu" i "Near Dark".  Ulice w ogniu (reż. Walter Hill), 1984 Nie wiadomo gdzie i nie wiadomo kiedy. Jesteśmy w bezczasie, inaczej mówiąc – w bajce. Ejtisowe dźwięki i pulsujące neony mieszają się z rock’n’rollem lat 50., western żeni się z filmem muzycznym.… Czytaj Neo-western w blasku ejtisów

Duety

Brian De Palma mniej doceniany. Upiór w raju i Femme Fatale.

Na portalu Kinomisja, w zbiorowym tekście o Brianie De Palmie, napisałam o jego dwóch filmach – "Upiorze w raju" i "Femme Fatale". Mniej cenionych w dorobku reżysera, moim zdaniem wartych pełnej uwagi.  Upiór w raju, 1974 Tuż przed finałową sekwencją Wybuchu bohaterka proponuje swojemu filmowemu partnerowi romantyczny wypad do Nowego Jorku i wspólne oglądanie musicali. Rozmowa zostaje przerwana, dziewczyna wpada w… Czytaj Brian De Palma mniej doceniany. Upiór w raju i Femme Fatale.