Film

Droga jak do Kansas. Alicja już tu nie mieszka (1974)

„Alicja już tu nie mieszka”, bo… spakowała walizkę, zatrzasnęła za sobą drzwi i wyruszyła w podróż. Good for her! 

Martin Scorsese zaczyna swój film od kinofilskiego nawiązania do „Czarnoksiężnika z Krainy Oz”. Widzimy Alicję jako małą dziewczynkę. Podobnie jak Dorotka przechadza się wzdłuż płotu, pełna marzeń o karierze piosenkarki. A potem hops, skaczemy 27 lat w przyszłość. Alicja nie jest już w Kansas (czyli rodzinnym Monterey). Nie zrobiła też kariery. Teraz mieszka w Socorro, gdzie wiedzie żywot pokornej kury domowej. Z małżeńskiego kieratu uwolni się przypadkiem, dzięki rodzinnej tragedii. 

Scorsese ładnie opowiada o kobietach. Z energią, z podpatrzonym w klasycznych komediach humorem. Kobiecość potęguje szeregiem czułych scen. Gdy bohaterka wprawnymi ruchami wsmarowuje balsam w swoje ciało. Gdy przekomarza się z synem. Gdy z koleżanką z pracy łapie promienie słońca lub zamyka się z nią w ubikacji na papierosa i żale. Alicja nie jest niezłomną emancypantką, jest za to prawdziwa. Dowcipna, kreatywna, zadziorna. Ale też pełna dylematów i ambiwalencji. Po wolność sięga odważnie, jednocześnie tej wolności się obawiając. To normalne, zwłaszcza po latach spędzonych w roli żony nieczułego gbura. Dlatego gdy los ześle jej uczucie przystojnego, choć nieprzyjemnie aroganckiego kowboja, owszem, skorzysta z okazji. Ale…

No właśnie, ale. Scorsese opowiada niby klasyczną, romansową historię, jednak – podszywając ją okruchem wątpliwości – podkreśla autonomię swojej bohaterki. Wymowna w tym kontekście okazuje się scena finałowa, w której, zamiast zwyczajowego pocałunku kochanków, otrzymujemy czułość matki i dziecka oraz niepewną rozmowę o przyszłości. Ostatecznie nie wiemy, czy Alicja znalazła swoje Kansas. Napisy końcowe to nie koniec. Niewykluczone, że kiedyś znów spakuje walizkę i ruszy w drogę, koniecznie wybrukowaną żółtą kostką.

 


Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *